Thierry Henry, anri znaczy się, pomógł sobie ręka, dwa razy nawet. Na sam przód piłkę zatrzymał, a później wprowadził jeszcze tyci tyci korektę. Generalnie zasadniczo pobieżnie ch.j go to boli, nie jego sprawa. Taki jest nasz świat współczesny. Sędzia nie widział to się sędziego czepcie. Przynajmniej szczerze się chłop do sprawy odniósł. Patrzcie taki właśnie fajny jestem, zagrałem ręką no i co mi zrobicie? Lewą to się nie liczy.
Wszędzie gdzie się człowiek nie obejrzy mamy do czynienia z tą samą bandą. Z własnego poczucia obowiązku, czy tam starodawnego honorowego podejścia do życia zostały już tylko nic nie znaczące nazwy. Wszystko jest miałkie. Nikt nic nie potrafi zrobić ot tak od siebie, ot tak nie zagrać ręką bo to oszustwo jest jednak. Facet zdobył już wszystko co można w piłce kopanej (z naciskiem na słowo kopanej) zdobyć. Kasę ma odłożoną na kilka pokoleń, i to właśnie dzięki tej piłeczce. Szacunek by się piłeczce należał. I taki król swojego dobroczyńcę w bezczelny sposób oszukuje i nie widzi w tym nic złego. Dajcie spokój.
A tak na marginesie to sędziowania na podstawie zapisu video FIFA sobie nie życzy no to ma teraz Henry;ego i jego spojrzenie na dobro światowej piłki. Fair play w najczystszym wydaniu. Szkoda tylko Irlandii.